-
Mój długi weekend nad jeziorem – IV
Kolejne dni majówki okazały się, tak jak przewidywały prognozy, bardzo słoneczne. Codzienne wyprawy na ryby, tym razem wspólne, koedukacyjne, gra w siatkówkę, karty, granie na gitarze i śpiewy przy ognisku. To już były standardowe czynności. Nie można zapominać o tym, że po sobie warto sprzątać i to też czyniliśmy.
-
Mój długi weekend nad jeziorem – III
Następnego dnia miała być zmiana ról. To dziewczyny miały złowić nasz obiad. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wstały wcześnie rano i poszły nad jezioro. Nawet ta, która zasnęła na trawniku wieczorem.
-
Mój długi weekend nad jeziorem – II
Następnego dnia rano, kiedy słońce dopiero wstaje, razem z dwoma kolegami już gotowi do wyprawy idziemy nad jezioro. Rozstawiamy podstawowe urządzenie, czyli siedzisko.
-
Mój długi weekend nad jeziorem – I
Niewiele jest okazji w ciągu roku do odpoczynku od pracy, która niewątpliwie zabiera nam wiele cennego czasu z naszego życia. Nie dziwi więc fakt, że każdą wolną chwilę, podczas której mogę odpocząć i odprężyć się spędzam z dala od miast i zgiełku.